Co się dzieje? Wchodzę, patrzę, a tu jakieś oblężenie. Dopiero po chwili doczytałam się jego powodu.
Dziękuję za wyróżnienie, Jasz :] Ale nad odpowiedzią muszę trochę pomyśleć, bo wybranie jednej piosenki jest co najmniej trudne.. ale mam kilka typów ;)
A tak btw. Ciebie Jaszka to chyba wycieczki na blogu odwiedzają, że tyle osób tu zagościło. Wszystkim serdecznie dziękuję :)
Teraz już scrapowo:
Pomysłu nie było, nie było, aż trafiło mnie wczoraj w nocy.. Może i z racji, że to była ostatnia chwila na robienie kartek.. Nie wiem :]
Tym sposobem powstały dwie bliźniacze karteluchy, które muszę przyznać - podobają mi się. Tak nieskromne ;)

I żeby nie było - te dwie osóbki na zdjęciu, to mój brat ja ;)
Co do albumu, który chciałam zrobić jako prezent ślubny, to już wiem dlaczego bazy kupuje się gotowe ;) Po prostu szkoda paluchów!!! Namęczyłam się, namęczyłam, ale w końcu powstał wordbook, choć może nie taki idealny. I jeśli tylko go nie spaprzę dekorując go, to myślę, że wyjdzie całkiem nieźle. Chociaż nie ma co zapeszać.. ;)
Idę pomyśleć nad tą piosenką ;)
Strooisel
Idę pomyśleć nad tą piosenką ;)
Strooisel
3 komentarze:
Strucelku... Ty... Ty to sama... sama to wycięłaś??
o_O Myślałam że to Gizmowa baza... No po prostu świetnie Ci to wyszło!!
A karteczka śliczna! Tak ładnie się równoważy ta szarość bazy z kolorami.. Mmm, ładnie tu u Ciebie ;]
Dziękuję :]
Wycięłam sama, ale tu muszę rzeczywiście przyznać, że jest to wzorowane i wygląda identycznie ze Scrapińca - bo robiłam bazę na tej samej zasadzie. Tyle, że nie jest idealnie dopracowana, bo kończyłam papierkiem ściernym,a pyliło się - dosłownie wszędzie ;] Nie wiem, Gizmo robi to wszystko chyba laserowo albo jakim innym przyrządem. Na pewno nie nożykiem do tapet, skalpelem i papierem ściernym ;)
i że Ty ręcyma tego wordbooka sama?
o w mordeczkę... szacun!
bomba jest.
Prześlij komentarz